Wbrew pozorom – niekoniecznie. Zegarki sportowe i smartwatche (Garmin, Apple Watch, Polar) świetnie mierzą tętno i kroki, ale mają tendencję do systematycznego zawyżania spalonych kalorii na treningach – nawet o 25–40% według badań klinicznych. Tradycyjny kalkulator deficytu oparty o sprawdzony wzór matematyczny i stabilny współczynnik PAL jest zazwyczaj bezpieczniejszym i bardziej powtarzalnym punktem wyjścia.
Dlaczego smartwatche przeszacowują kalorie?
Badania naukowe (m.in. Uniwersytetu Stanforda) wykazały, że żaden komercyjny zegarek sportowy nie mierzy bezpośrednio wydatku energetycznego – opierają się one wyłącznie na algorytmach szacujących wydatek na bazie fotopletyzmografii (tętna z nadgarstka) i akcelerometru.
Główne źródła błędu zegarka:
- Reakcja tętna na czynniki nietreningowe: Kofeina, przedtreningówka, stres, upał czy odwodnienie podnoszą tętno, co zegarek interpretuje jako większą liczbę spalonych kalorii.
- Podwójne liczenie spoczynkowego metabolizmu: Zegarki często do kalorii z treningu dodają kalorie z PPM, które i tak spaliłbyś leżąc na kanapie.
- Zasada „zjadania spalonych kalorii”: Jeśli po treningu zegarek pokaże spalone 600 kcal i zjesz dodatkowy posiłek o tej wartości, najprawdopodobniej całkowicie skasujesz swój deficyt wyliczony przez kalkulator!
Sprawdź swoje indywidualne zapotrzebowanie kaloryczne
Skorzystaj z naszego darmowego kalkulatora deficytu kalorycznego opartego o sprawdzony wzór Mifflina-St Jeora. Oblicz swoje PPM, CPM i optymalny podział makroskładników.
Przejdź do kalkulatora kalorii